Gdy dziecko boi się powrotu do szkoły

Koniec wakacji bywa dla dzieci trudny. Jak rozmawiać o lęku przed szkołą i jak wspierać dziecko, nie wyręczając go.

Monika Zielińska z lodami na ulicy miasta

Końcówka sierpnia to dla wielu rodzin czas mieszanych uczuć. Jest nowy piórnik i nowy plecak, ale bywa też ból brzucha w niedzielny wieczór, pytania w rodzaju „a co, jeśli nikt nie będzie chciał się ze mną bawić?” i coraz częstsze „nie chcę iść”. Niepokój przed zmianą jest naturalny – u dzieci tak samo jak u dorosłych. Dobra wiadomość jest taka, że rodzic może bardzo dużo zrobić, żeby dziecko łatwiej przez niego przeszło.

Jak dzieci pokazują lęk

Młodsze dzieci rzadko mówią wprost: „boję się”. Częściej niepokój widać w ich zachowaniu i w ciele:

  • skargi na ból brzucha lub głowy, zwłaszcza rano albo w niedzielę wieczorem
  • trudności z zasypianiem, częstsze budzenie się w nocy
  • drażliwość, płaczliwość, wybuchy złości przy drobnych sprawach
  • powracające pytania o to, co będzie w szkole
  • potrzeba, by rodzic był cały czas blisko

Dolegliwości fizyczne zawsze warto skonsultować z pediatrą. Jeśli lekarz nie znajdzie innej przyczyny, dobrze pamiętać, że napięcie emocjonalne naprawdę może boleć – dziecko niczego nie udaje.

Rozmowa zamiast zapewnień

Kiedy dziecko się boi, odruchowo chcemy je uspokoić: „Nie ma się czego bać”, „Będzie super”. To płynie z troski, ale dziecko może usłyszeć w tym, że jego uczucia są niewłaściwe. Lepiej najpierw nazwać to, co widzisz: „Widzę, że myślisz o szkole i trochę się denerwujesz. To zrozumiałe, wiele dzieci tak ma”.

Potem warto zapytać, czego dokładnie dotyczy obawa. Czasem chodzi o nową wychowawczynię, czasem o przerwy, a czasem o drogę do szkoły. Konkretny lęk łatwiej oswoić niż ogólne „boję się szkoły”. Możecie razem wymyślić, co dziecko zrobi, jeśli wydarzy się to, czego się obawia. Taki plan często daje więcej spokoju niż zapewnienie, że nic złego się nie stanie.

Małe kroki przed pierwszym dzwonkiem

  • na tydzień–dwa przed początkiem roku szkolnego stopniowo wracajcie do szkolnego rytmu snu i posiłków
  • przejdźcie razem drogę do szkoły, a jeśli to możliwe, zajrzyjcie na boisko albo pod budynek
  • umówcie się z kimś z klasy jeszcze przed 1 września
  • ustalcie krótki, przewidywalny rytuał pożegnania i trzymajcie się go – długie pożegnania zwykle wzmacniają niepokój
  • po szkole pytaj nie tylko o to, co było trudne, ale też o jedną dobrą rzecz z całego dnia

Ważne jest też to, czego unikać. Jeśli dziecko za każdym razem może zostać w domu, gdy się boi, lęk na chwilę maleje, ale na dłuższą metę rośnie. Wsparcie polega na tym, żeby być obok, kiedy dziecko robi trudną rzecz, a nie na tym, żeby robić ją za nie.

Kiedy szukać pomocy

Jeśli niepokój nie słabnie po kilku tygodniach nauki, dziecko regularnie odmawia wyjścia z domu albo lęk zaczyna dotyczyć wielu sytuacji, warto porozmawiać ze specjalistą. W pracy z dziećmi korzystam z technik poznawczo-behawioralnych dopasowanych do wieku, a rodzice są w niej ważnymi sojusznikami.

Jeśli martwisz się o swoje dziecko, umów się na bezpłatną, 30-minutową konsultację. Opowiesz mi, co obserwujesz, a ja podpowiem, jakie wsparcie może być pomocne.

Umów spotkanie